Opowiadania
Opowiadania
Opis publikacji
— Twoja mama ma tyle lat, że na pewno sama sobie poradzi. — Nie,najpierw poznam ją z naszym naleśnikowym szefem,a potem niech robi,co chce. Czuję przez skórę, że się polubią . — Na pewno się polubią, ale co dalej? — Dalej to oni już dadzą sobie radę! Zobaczysz , że zrobię z nich parę! — Ty lepiej szukaj dla siebie,mama w twoim wieku miała już narzeczonego! — Ale ty jesteś dziś uszczypliwa, jeszcze trochę i zaczniesz mnie swatać. Ja mogę spokojnie być singlem , moje siostry zapewnią mamie wnuki. — Chyba że będą tak myśleć jak ty? Jak wnioskuję, bliźniaczki są dość wygodne, więc nie wiadomo , czy założą rodziny? — Przerażasz mnie! Ktoś przecież musi te drogocenne geny przekazać dalej! — No i sama widzisz, jesteś najstarsza, a to do czegoś zobowiązuje! — Twoja mama nie wspomina ci nic o wnukach? — Cały czas, dlatego już n ie reaguję, tylko że sama chciał abym mieć dzieci – to j est mój pięcioletni plan do wykonania – mąż i dwójka maluchów, mogą być bliźnia...
— Twoja mama ma tyle lat, że na pewno sama sobie poradzi.— Nie, najpierw poznam ją z naszym naleśnikowym szefem,a potem niech robi, co chce. Czuję przez skórę, że się polubią .— Na pewno się polubią, ale co dalej?— Dalej to oni już dadzą sobie radę! Zobaczysz , że zrobię z nich parę!— Ty lepiej szukaj dla siebie, mama w twoim wieku miała już narzeczonego!— Ale ty jesteś dziś uszczypliwa, jeszcze trochę i zaczniesz mnie swatać. Ja mogę spokojnie być singlem , moje siostry zapewnią mamie wnuki.— Chyba że będą tak myśleć jak ty? Jak wnioskuję, bliźniaczki są dość wygodne, więc nie wiadomo , czy założą rodziny?— Przerażasz mnie! Ktoś przecież musi te drogocenne geny przekazać dalej!— No i sama widzisz, jesteś najstarsza, a to do czegoś zobowiązuje!— Twoja mama nie wspomina ci nic o wnukach?— Cały czas, dlatego już n ie reaguję, tylko że sama chciał abym mieć dzieci – to j est mój pięcioletni plan do wykonania – mąż i dwójka maluchów, mogą być bliźniaki.— Życzę powodzenia! Może dołączę się do ciebie?Po zakończeniu prac polowych, rodzina przyjechała do Marzeny, która załatwiła im tutaj noc leg, żeby mieć ich dłużej. Mirka i Magda zaczęły studia i jak na razie były zadowolone , mieszkały w akademiku jak wcześniej ich siostra. Marysia i mama zostały na gospodarstwie same. Przy pomocy sąsiadów jakoś dawały radę, jednak na dłuższą metę trzeba coś postanowić. Może oddać w dzierżawę trochę gruntu? Marzena była za takim rozwiązaniem, bo wiadomo, że mama sama nie podoła temu wszystkiemu. Siostry przyjeżdżały tylko na weekend i niewiele mogły pomóc, tym bardziej że się uczyły. W dodatku, jako młode kobiety, potrzebowały mieć czas dla siebie, dla swojego prywatnego życia. Tutaj bardzo im się podobało, miasto i okolice, przypadli im do gustu przyjaciele Marzeny. Mama mogła być spokojna o swoją najstarszą córkę, widziała, że jest tu lubiana i szanowana. Oczywiście, Marzena zaprowadziła mamę do kuchni, by przedstawić jej mistrza patelni, kolacja była pyszna, a potem po spacerze padły ze zmęczeni a w swoim pokoju. (fragment opowiadania „ Na Konwaliowej”)